niedziela, 26 lutego 2012

MARZENIEM PINIA JEST W OBJĘCIACH MISIA ŁATKA TRZYMAĆ ...

Miś Łatek- to stworek nie taki od sobie
To filcowy niedźwiadek w kolorowej odsłonie
W konkursie udział wziąć się na zachciało
By Szymkowe ciałko Łatka przytulać mogło śmiało.



Tym wierszykiem i ciężką pracą
chcemy zobyć Łatka

SZYMONKOWO-MAMITOWY
MIŚŁATEK WITRAŻYK GOTOWY
WIEC KOCHANI PATRZYMY I CZYTAMY
JAK BARDZO I MY ŁATKA KOCHAMY
WIEMY JAKI JEST MIŚ ŁATEK
SZYTY SERCEM ZE SZMATEK,
PYTANIE JEST DOSĆ PROSTE, ODPOWIEDŹ OCZYWISTA
A CHĘTNYCH NA ŁATKA BEDZIE DŁUGA LISTA.
MIŚTO PRZECIEZ JAK KAŻDY, PRAWIE PLUSZOWY
MILUSI,KOCHANY I NA ŻYCZENIE KOLOROWY.
FUTERKO MA FILCOWE, TĘCZOWE MA ŁATKI
PATRZAC NA NA NIEGO , NIE WIDZISZ TYLKO SZMATKI
SZYTY JEST NIĆMI Z UCZUĆ MOCNYCH, CIEPŁYCH I RADOSNYCH,
TULENIE GO WIĘC POWINNO TRWAC NA ZAWSZE, NIE TYLKO DO WIOSNY
WNĘTRZE MISIA ŁATKA
TO NIE LADA GRATKA
BO CHOĆ Z POZORU TO "WATOLINA"
TO POKOCHA GO KAZDA DZIECINA

WIEC PROSIMY ŁADNIE
NIECH W NASZE ŁAPKI MIŚ WPADNIE
BEDZIEMY GO KOCHAC I ZA USZKIEM DRAPAĆ
KAZDEJ NOCY W JEGO TOWARZYSTWIE KOLOROWO SNIĆ I SMACZNIE CHRAPAĆ



piątek, 24 lutego 2012

POMYSŁOWY DOBROMIR


 pomysłowy Szymkomir
 hihihi usłyszałam tylko: Ela chodź zobacz co On zrobił !!!

Nie ma mocnych... z najbardziej nudna nuda Pinio radzi sobie śpiewajaco !!!

POWRÓT


Szymek: mamo ja muszę tam wrócić!
Mamita: Ale gdzie synku?
Szymek: No do bziuśka musze wejsc psiecieź.
Mamita: Ale po co musisz tam wrócić?
Szymek: Chcę ziobacyć jak tam jeśt !!! :D

Prowadził intensywna rozmowę z mamitą wpychając swoja główkę w pępek mamy.

MAŁY MĄDRALA


Z ostatniej chwili:
Szymonek: Po wyjściu z łazienki oznajmia mamicie, ze ma mu sprawdzic czy ma "dwa jajka". 
Mamita: Sprawdza na prosbę synka stan woreczka i melduje smykowi ze sa dwa i są na swoim miejscu.
Szymonek: Mamo, mój pitek(tak mówimy na siusiaczka) nauczył sie rosnać tak do góry i do góry. Wiesz mamo on juz nie jest Wacusiem - teraz to Wacław - powiedział mi bardzo przekonujaco Szymek.

hihihihi

środa, 22 lutego 2012

GOSPOŚ czyli o tym jak brudno jest wszędzie wg Pinia

Mój mały gospoś, ma ostatnio manię na sprzątanie...
wszędzie jest brudno więc nie rozstaje sie z odkurzaczem i mopem.:D

PAINT MYSELF czyli jak Szymek widzi siebie

Hejka,
przede wszystkim dziękujemy cioci Ani z zaprzyjaźnionego bloga za super pomysł.
Pinio od razu podłapał temat, z farbami jest za pan brat wiec było mu jak najbardziej na rękę kiedy
mamita oznajmiła mu że ma pomysł na malowanie farbami ale troszkę inaczej niz zwykle.


Oczywiście wersja oficjalna miała wyglądać tak, że smyk maluje łapkami ...
Haaaa ... nic bardziej mylnego jeśli idzie o Pinia.
Synek mój ostatnio przechodzi etap czyscioszka,
Więc nie było mowy o paluchowaniu, zarządał "pendźla".


I rozpoczęło się wielkie malowanie.
Popatrzcie sami  :D








Jeszcze efekt końcowy zaprezentowany fachowo :D


wtorek, 21 lutego 2012

MALUSIE COŚ NA ZĄBEK


Galarecia z bitą ... dziś w wykonaniu cioci Patrycji.
Najbardziej trafiła w podniebienie Szymonkowe
Kiedy robiła mu górki śmietanowe... :D

BAŁWANOWE SZALEŃSTWA

Przyszłą zima niespodzianie,
Mróz serwuje na śniadanie,
Śniegu warstwa świat pokryła,
Wielu zabawom towarzyszyła.


Pani Zimo w płaszczu ze śniegu,
Z tobą za pan brat, jestem non stop w biegu
Moje małe stópki robią w śniegu ślady,
 Ciekawe co jeszcze mi się przydarzy.


Ha ha ha , pech... wygięło się me malutkie ciało,
I prosto w miękkim zimnym puchu wylądowało.


Hu hu ha hu hu ha piękna nasza Pani Zima,
Mocno z Dziadkiem Mrozem sztamę trzyma.
Od kilku dni On mrozi, Ona prószy
Od kilku dni marznie mi nosek i marzną mi uszy.

Napadało śniegu, mam go już po kolana,
Ha ha wiem !!! Ulepię bałwana.
Niech będzie niewielki, ale biały, w kapeluszku,
Dwa węglikowe oczka, nos i dwie łapki na brzuszku.


Jeszcze buziaczek  w policzek śniegowy 
I już po chwili bałwanek gotowy.


I kiedy już stał, chętny do zabawy,
Dzionek się skończył, wieczór się zbliżał szarawy.
Mój przyjacielu więc żegnam się z Tobą,
Jest coraz cieplej, jutro będziesz już wodą,

Mam nadzieję bałwanku kochany,
Że w kolejną Zimę znów się spotkamy,
Ty będziesz większy, ja będę starszy o rok prawie cały,
W pamięci mej jednak zostanie  ten dzień wspaniały.


niedziela, 19 lutego 2012

NIEDZIELNE TV SZYMONKOWE


Olinek Okrąglinek / Rolie Polie Olie (1998-2001) 

Serial animowany, który przywędrował do Nas zza oceanu. Główny bohater – Olinek jest robotem – żyje w świecie, w którym wszystko jest okrągłe, a przedmioty codziennego użytku nie raz wyciągną ku niemu pomocną dłoń. Życie Olinka jest pełne przygód, które czasami mogą wpędzić go w poważne tarapaty.


Tytułowy bohater jest sympatycznym chłopcem, przeżywającym mnóstwo niesamowitych przygód. W jego wesołym otoczeniu wszystko jest okrągłe, nawet znajomi.

Olinek musi się uporać też z licznymi problemami, ale jego optymistyczne nastawienie do świata sprawia, że udaje się mu to bardzo sprawnie i szybko. Olinek chodzi do szkoły, ale jego młodsza siostrzyczka dopiero uczy się mówić i sprawia Olinkowi mnóstwo kłopotów. Ale to nie koniec jego trosk. Biedny Olinek ma na głowie strasznie dużo spraw: musi pilnować kredek, które ciągle się gubią, zajmować się bałaganem, który ciągle sam się robi, oraz wyprowadzać na spacer swojego psa, Psota.

Serial dla dzieci w wieku od 2 do 5 lat, cieszący się uznaniem nie tylko wśród najmłodszych. Jego pierwsze odcinki pojawiły się już w latach 30. ubiegłego wieku, zaś pozycję ugruntowała nagroda Emmy dla nowej wersji serialu za najlepszą animację komputerową.





 I  kolejny odcinek Olinka Okrąglinka ...
Zły kosmiczny pirat Ponurus Maximus nigdy nie obchodził swoich urodzin, dlatego uważa, że żaden jubilat nie powinien się bawić podczas swojego święta. Nieoczekiwanie na statek pirata dostaje się zaproszenie na przyjęcie z okazji trzecich urodzin Zolinki, młodszej siostry Olinka Okrąglinka. Ponurus wysyła do niej promień usmutniający, a gdy to nie pomaga, próbuje ją porwać. W końcu ściąga do Galaktyki Ponuraków całą policję planetarną. Wszystko jednak dobrze się kończy, a to dzięki prezentowi od Olinka oraz wsparciu Kosmicznego Chłopca. Zabawa urodzinowa udaje się znakomicie i nawet Ponurus odzyskuje dobry humor.

sobota, 18 lutego 2012

TŁUSTY CZWARTEK za nami ... szcześliwie przetrwany hihi



Zrobione w godzinkę, zjedzone w dwie,
Wychodzą zawsze pyszne, wiec każdy je zje,
Mały czy duży, niski, wysoki,
Każdy wie, ze ich nadmiar może iść w boki,
 Lecz kiedy umiar swój znamy,
Wystarcza na 2 którymi się zapchamy.



środa, 15 lutego 2012

ŚNIEGOWY ANIOŁEK

Nasz pierwszy śniegowy prawdziwy Aniołek.
( Nawet Anioły noszą czapy zimą, naszemu się pomponik w śniegu odcisnął)


Niech Ci się przyśnią aniołki...
Urwisy, wścibskie wesołki,
pyzate jak pyza z dziurką,
przykryte jedwabną chmurką.

Niech Ci się przyśnią aniołki...
Pofikaj z nimi fikołki,
tylko nie szalej do rana,
bo będziesz znów niewyspana!.

Niech Ci się przyśnią aniołki...
Zostawiam wam dwa tobołki:
w pierwszym - sześćdziesiąt kanapek,
w drugim - świąteczny opłatek.

Niech Ci się przyśnią jak wczoraj...
Modlitwą gości przywołaj...
Daj buzi na pożegnanie.
Wiem, że nic ci się nie stanie!

niedziela, 12 lutego 2012

SYROP Z CEBULKI

Pojawił się chrypka
U mojego smyka
 Kaszelek w nocy męczył mi synka,
Wiec z pomocą w zwalczaniu przyszła ciocia cebulka i ciocia cytrynka


- cebulę
- cukier wg uznania 
- kubek / talerzyk do przykrycia 
- cytryny kilka kropel ( do smaku)

Wykonanie syropku jest banalnie proste, 
Wystarczy obrać cebulę i pokroić np. w kostkę.
Do kubeczka  zwykłego ją wrzucamy,
I z cukru kołderką przykrywamy.
Żeby to wszystko cytrynki miało lekki posmak,
Wyciskamy na kołderkę kilka kropel ... a jak
Cebula puści sok z czasem,
 Bierzemy na łyżeczkę i żegnamy się z chrypasem.

Ważne żeby nie popijać soku z cebuli żadnymi płynami. Domowy syrop z cebuli idealny jest na przeziębienie i chrypkę. Dorosła osoba może przyjmować po łyżce stołowej trzy razy dziennie na ból gardła, kaszel, przeziębienie, grypę itp.

KURCZAKA CZĘŚCI W SOSIE ZWYCZAJNYM


Potrzebne:
1. Jeden mały 2,5 letni chłopiec - tzw Kuchcik
2. Ziemniaki + obieraczka
3. Kawałki kurczaka 
4. Cebulka, olej, przyprawy
5. Warzywka ( u nas akurat mrożone) na parze gotowane
6. Czujna Mamita, z ogromem cierpliwości  i aparatem









Z RESZTEK

Z reguły w każda niedziele
Na obiad schab - więc wieprz-ciele
I zawsze zostaje  jajo, tarta bułka 
I przypraw zawsze jest pod ręka kilka.
Więc do jajeczka  dodaje przypraw do smaku troszkę
 By zmieszać wszystko z tartej bułki proszkiem.
 Powstaje masa, wiec wyrobić  ją trzeba,
Każdy według uznania, jaka jest potrzeba.
 U nas tym razem serduszko na talerz zawitało,
Wkrótce Walentynki - wiec pasowało.


Komu wersja taka zbyt nudna jest ,
Niech doda  od siebie co tylko chce.

Łączna liczba wyświetleń

Translate

Obserwatorzy